środa, 14 czerwca 2017

Czerwcowe kwiaty

W tym roku nie nadążam z dokumentacją fotograficzną ogrodu. Już zdążyły przekwitnąć irysy, pęcherznica, bez, kalina. Róże kwitną od początku czerwca, ale niezbyt efektownie. Oglądam zdjęcia z zeszłego roku i widzę, że ogród o tej porze był dużo bardziej kwitnący.
Ogród w ogóle nie prezentuje się zbyt dobrze, bo odnawiamy elewację i dobudowujemy taras, więc jest trochę bałaganu.

Z róż pierwsza zakwitła Therese Bugnet. Róża kupiona w zeszłym roku, kwitnie po raz pierwszy. Nie ma dużo kwiatów, ale te które są pięknie się prezentują na tle czerwonych pędów.




Kwitnie oczywiście William Baffin. Chciałam w tym roku dokupić jeszcze jeden krzew, bo uważam, że to świetna róża, niestety nie udało mi się jej nigdzie znaleźć.

 
Irysy były piękne. Szczególnie syberyjskie rosnące nad stawem i rowem kwitły bardzo obficie.
 



 
Trochę gorzej prezentowały się irysy bródkowe. Fioletowe posadzone w wilgotnej i ciężkiej glebie nie radzą sobie dobrze. Koniecznie muszę je przesadzić.


 
 
Kalina rośnie dziko, jest uroczą rośliną - na wiosnę ma mnóstwo białych kwiatów, na jesieni czerwone owoce, które są pokarmem dla ptaków. Tylko bardzo ją lubią mszyce.
 
 
Przekwitający czosnek wygląda trochę jak obcy w ogrodzie.
 

 I ziołowa spirala - rukola, tymianek i żółte oregano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz