czwartek, 14 lipca 2016

O różach

Mój ogród ma być trochę dziki i niewiele w nim roślin wymagających. Zrobiłam jednak wyjątek dla róż, choć i je dobierałam tak by miały jak najmniej wymagań. Przede wszystkim miały być odporne na choroby, bo z zasady nie stosuje chemicznych oprysków.
Najpierw kupiłam dzikie róże na żywopłot. Rosa canina posadzona 3 lata temu ładnie się rozrosła, rugosa kupiona na jesieni 2 lata temu jeszcze się aklimatyzuje. Potem kupiłam kilka odpornych róż historycznych, następnie poszalałam kupując nowe odmiany, głównie angielki. Dobierałam je tak, by nie były wrażliwe na choroby. To się sprawdziło, choć niestety te róże najbardziej przemarzły.  Ostatnio odkryłam róże kanadyjskie i zdaje się, że to jest kierunek jaki obiorę w dalszych poszukiwaniach.
Jak na razie dobór się sprawdził. Prawie wszystkie rosną nieźle.
Od początku zapisywałam odmiany jakie kupuję, ale już zaczęłam się gubić. Trochę wyrobiłam sobie opinię, opiszę je więc alfabetycznie:

Alexander Mckenzie - kupiłam w tym roku, czerwona, kwitła na razie niezbyt efektownie.





Angela - różowe nieduże kwiaty, ładnie pachną, kwitnie bardzo obficie do mrozów, trochę
przemarzła.


Alba rose - białe kwiaty, bardzo mocno pachnące, kwitnie w czerwcu bardzo obficie, ale kwiaty zbyt szybko przekwitają. Bardzo odporna i szybko rosnąca.


Artemis - lekko kremowa, ładnie pachnie, teraz już przekwitła, ale pamiętam, że w zeszłym roku ładnie powtarzała kwitnienie, nie przemarzła mocno.




















Comte de Chambort - róża historyczna, różowe, pełne, duże kwiaty, zapach oszałamiający, kwitnie długo, nie przemarzła. Jedna z moich najlepszych róż.


Cottage rose - różowe, dosyć duże, pełne kwiaty, ładnie pachnące, bardzo sympatyczna róża. Teraz przekwitła, ale powtarza kwitnienie. Mocno przemarzła.



Crocus rose - lekko brzoskwiniowa, pełna, pachnąca, na razie nie kwitnie u mnie zbyt obficie, przemarzła.




Eden rose - biało różowa, bardzo pełna, delikatnie pachnie. Kwiaty bardzo ładne jednak na krzaku nie wyglądają zbyt efektownie, bo są ciężkie a pędy wiotkie i kwiaty dosyć smętnie zwisają. Na razie bardzo słabo kwitnie. Mocno przemarzła.



Gipsy boy - ciemnoczerwona, trochę wpada w fiolet, kolor bardzo interesujący, duże kwiaty, mocno pachnie. Krzak bardzo szybko się u mnie rozrósł, mimo niezbyt dobrego miejsca. Kwitnie dosyć krótko i nie powtarza kwitnienia, niestety.


cd nastąpi...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz