sobota, 30 lipca 2016

Fotogeniczne kosmosy

Słyszałam różne nazwy: kosmosy, onętki, warszawianki. W zeszłym roku je siałam, w tym wyrosły same. Świetne do wypełniania pustych miejsc między roślinami, których w nowym ogrodzie, takim jak mój, jest sporo. Doczytałam się nawet, że mają działanie lecznicze. Zwiewne i delikatne, bardzo fotogeniczne.







wtorek, 26 lipca 2016

Smażone kwiaty cukinii

Niewątpliwą zaletą posiadania własnego ogrodu jest możliwość jedzenia potraw niedostępnych zwykłym śmiertelnikom.

Do takich rzeczy należą kwiaty cukinii. Widziałam je na targu we Włoszech. Pewnie można je sporadycznie kupić na luksusowych bazarach, ale jest mała szansa, że będą odpowiednio świeże, bo trzeba je zebrać rano, i przyrządzić tego samego dnia.



Ja faszeruję je serem kozim. Dodaję sok z cytryny i jeśli mam niewoskowane cytryny to skórkę, tymianek cytrynowy, trochę soli i pieprzu. Zanurzam je w cieście, które zwyklę robię na piwie. Daję jedno jajko, piwo i mąkę - tyle, żeby było trochę gęściejsze niż na naleśniki i sól. Jajka od własnych kur dają bardzo intensywny żółty kolor. Smażę na rozgrzanym oleju. Ważne, żeby olej był neutralny w smaku - słonecznikowy lub z winogron. Świetnie pasuje do tego rukola.

środa, 20 lipca 2016

Lipiec w ogrodzie


Tak wyglądała rabata na początku lipca.
Teraz jest tak:
Zaczęła dominować różowa ślazówka. To jednoroczna roślina. Dorasta u mnie do ok. 1,5m i kwitnie bardzo obficie do mrozów. Pięknie wypełnia puste miejsca.


Lilie już przekwitły. Były piękne.


Malwy w tym roku nie były zbyt efektowne, już prawie przekwitły.
 
Zaczynają powoli kwitnąć dalie. Niestety, piękna, bordowa dalia po przymrozkach padła zupełnie.
 
Lawenda
 Liatrie


 Liliowce kwitną pierwszy raz





Liliowce z przetacznikiem
 
Ostróżki

Hostii jest sporo, ta jest największa.
 
Kosmosy i floksy
 
 Z róż kwitnie Jasmina

Jens Munk

 i niezawodny William Baffin.

 Szałwia. Wysiałam z nasion. Rośnie ładnie.
 
Są już pierwsze pomidory, ogórki i fasolka szparagowa.


 
 

czwartek, 14 lipca 2016

O różach

Mój ogród ma być trochę dziki i niewiele w nim roślin wymagających. Zrobiłam jednak wyjątek dla róż, choć i je dobierałam tak by miały jak najmniej wymagań. Przede wszystkim miały być odporne na choroby, bo z zasady nie stosuje chemicznych oprysków.
Najpierw kupiłam dzikie róże na żywopłot. Rosa canina posadzona 3 lata temu ładnie się rozrosła, rugosa kupiona na jesieni 2 lata temu jeszcze się aklimatyzuje. Potem kupiłam kilka odpornych róż historycznych, następnie poszalałam kupując nowe odmiany, głównie angielki. Dobierałam je tak, by nie były wrażliwe na choroby. To się sprawdziło, choć niestety te róże najbardziej przemarzły.  Ostatnio odkryłam róże kanadyjskie i zdaje się, że to jest kierunek jaki obiorę w dalszych poszukiwaniach.
Jak na razie dobór się sprawdził. Prawie wszystkie rosną nieźle.
Od początku zapisywałam odmiany jakie kupuję, ale już zaczęłam się gubić. Trochę wyrobiłam sobie opinię, opiszę je więc alfabetycznie:

Alexander Mckenzie - kupiłam w tym roku, czerwona, kwitła na razie niezbyt efektownie.





Angela - różowe nieduże kwiaty, ładnie pachną, kwitnie bardzo obficie do mrozów, trochę
przemarzła.


Alba rose - białe kwiaty, bardzo mocno pachnące, kwitnie w czerwcu bardzo obficie, ale kwiaty zbyt szybko przekwitają. Bardzo odporna i szybko rosnąca.


Artemis - lekko kremowa, ładnie pachnie, teraz już przekwitła, ale pamiętam, że w zeszłym roku ładnie powtarzała kwitnienie, nie przemarzła mocno.




















Comte de Chambort - róża historyczna, różowe, pełne, duże kwiaty, zapach oszałamiający, kwitnie długo, nie przemarzła. Jedna z moich najlepszych róż.


Cottage rose - różowe, dosyć duże, pełne kwiaty, ładnie pachnące, bardzo sympatyczna róża. Teraz przekwitła, ale powtarza kwitnienie. Mocno przemarzła.



Crocus rose - lekko brzoskwiniowa, pełna, pachnąca, na razie nie kwitnie u mnie zbyt obficie, przemarzła.




Eden rose - biało różowa, bardzo pełna, delikatnie pachnie. Kwiaty bardzo ładne jednak na krzaku nie wyglądają zbyt efektownie, bo są ciężkie a pędy wiotkie i kwiaty dosyć smętnie zwisają. Na razie bardzo słabo kwitnie. Mocno przemarzła.



Gipsy boy - ciemnoczerwona, trochę wpada w fiolet, kolor bardzo interesujący, duże kwiaty, mocno pachnie. Krzak bardzo szybko się u mnie rozrósł, mimo niezbyt dobrego miejsca. Kwitnie dosyć krótko i nie powtarza kwitnienia, niestety.


cd nastąpi...


wtorek, 12 lipca 2016

Czarna porzeczka

Dzisiaj zebrałam czarną porzeczkę. Z dwóch krzaków miałam około 1,5 kg porzeczek. Wcześniej nie miałam do niej przekonania, ale jest tak łatwa w uprawie, a potem w przerobieniu, że chyba na jesieni jeszcze dokupię kilka krzaków.
Obrane porzeczki wystarczy zasypać cukrem, zagotować i mamy gęsty dżem.
Przez przypadek odkryłam, że dżem świetnie pasuje do panierowanego camemberta, zamiast żurawiny, której mi właśnie zabrakło.

sobota, 2 lipca 2016

Dzikie kwiaty

Staram się w miarę możliwości zostawiać dzikie kwiaty, które tu same wyrastają. Nie do końca mi się to udaję, bo często po prostu nie wiem co mi wyrośnie. Ale odnoszę coraz więcej sukcesów.
Na początek oswoiłam wiązówkę błotną.

 
Jest to wysoka bylina o białych kwiatach, które pięknie pachną. Są one też cennym surowcem zielarskim. Mają tak jak czarny bez czy lipa salicylany, które pomagają zwalczać przeziębienia, gorączkę. Rozrasta się u mnie jednak tak mocno, że w wielu miejscach walczę z nią, bo zarośnie wszystko.


Razem z liliami

W tym roku pięknie rośnie krwawnica.


Razem z wiązówką
 
Przyciąga motyle


 



 
Kozłek lekarski rósł w tym miejscu już w zeszłym roku.

 
A w tym roku się rozrasta



Krwawnik



z aksamitkami
 
Chabry wysiałam chyba w jakiejś mieszance roślin letnich i tak zostały.
 
A te żółte to nawet nie wiem, co to jest, ale mi się podoba.
 
I jeszcze maki
 
I wiesiołek