niedziela, 19 czerwca 2016

Nowe lokatorki

Od tygodnia mamy nowych lokatorów na ranczu. Na początku mocno wystraszone, teraz zaczynają poznawać swój wybieg i nowy dla nich sposób życia. Na razie same dziewczyny. Szukam im koguta.


Kurnik jest nowy, porządnie ocieplony styropianem. Brakuje mu jeszcze okna, bo stolarz, który podjął się je zrobić przestał się odzywać. Często się zastanawiam, co jest z tymi rzemieślnikami, to nagminne, że najpierw się umawiają na jakąś pracę a potem nie dają znaku życia. Mógł przecież od razu powiedzieć, że nie chce się w to bawić. Pewnie zrobimy okno sami.
Malutki kurnik kupiony w zeszłym roku przez internet po roku zaczął się rozpadać. Zdecydowanie nie była to dobra inwestycja.
Nauczona zeszłorocznym doświadczeniem dużo lepiej zabezpieczyłam teren. Zrobiłam im wolierę - 250m zabezpieczoną od góry siatką. Drapieżniki u nas grasują mocno. Wcześnie nie zdawałam sobie sprawy, że jastrząb jest w stanie bez problemu zabić dorosłą kurę.

Kurnik wewnątrz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz