środa, 29 czerwca 2016

Spagetti Primavera

Trzeba wziąć to, co właśnie urosło w ogrodzie.



Na oliwie podsmażyłam marchew, groszek cukrowy w łupinkach i bób i pierwszą cukinię, takie młode jarzyny miękną błyskawicznie. Potem dodałam ser - akurat miałam resztę fety i bryndzę prosto z Podhala. Do tego dowolny makaron.

środa, 22 czerwca 2016

Syrop z czarnego bzu

Czarny bez już się kończy, a był taki piękny.

Nie zdążyłam zebrać na suszenie, ale zrobiłam syrop.
Zawsze mam problem z proporcjami więc tym razem zapisuję.
Syrop zrobiłam z 2 kg cukru i 2 l wody.
Kwiatów zerwałam tyle:

Po obcięciu ogonków zostało tyle:

Zalałam syropem w garnku i zostawiłam  na 4 dni w lodówce. Potem odsączyłam na sitku z gazą. Zagotowałam i przelałam do butelek. Koniecznie trzeba pasteryzować, bo syrop jest nietrwały. Najlepiej trzymać w lodówce.
Wyszło mi ok 3 litrów bardzo esencjonalnego syropu.

niedziela, 19 czerwca 2016

Nowe lokatorki

Od tygodnia mamy nowych lokatorów na ranczu. Na początku mocno wystraszone, teraz zaczynają poznawać swój wybieg i nowy dla nich sposób życia. Na razie same dziewczyny. Szukam im koguta.


Kurnik jest nowy, porządnie ocieplony styropianem. Brakuje mu jeszcze okna, bo stolarz, który podjął się je zrobić przestał się odzywać. Często się zastanawiam, co jest z tymi rzemieślnikami, to nagminne, że najpierw się umawiają na jakąś pracę a potem nie dają znaku życia. Mógł przecież od razu powiedzieć, że nie chce się w to bawić. Pewnie zrobimy okno sami.
Malutki kurnik kupiony w zeszłym roku przez internet po roku zaczął się rozpadać. Zdecydowanie nie była to dobra inwestycja.
Nauczona zeszłorocznym doświadczeniem dużo lepiej zabezpieczyłam teren. Zrobiłam im wolierę - 250m zabezpieczoną od góry siatką. Drapieżniki u nas grasują mocno. Wcześnie nie zdawałam sobie sprawy, że jastrząb jest w stanie bez problemu zabić dorosłą kurę.

Kurnik wewnątrz

środa, 15 czerwca 2016

Czerwcowy przegląd

Kwitną już prawie wszystkie róże. Właściwie wszystkie dobrze przeżyły zimę, nawet wrażliwe na mróz angielki, które musiałam mocno przyciąć, ładnie odbiły. Najgorzej jest z kazanlikiem, który chorował na wiosnę i część pędów na obu krzakach, już z młodymi listkami zamarła. Nie wiem, może przez te nocne przymrozki. Teraz jednak rośnie ładnie, tylko słabo kwitnie.

Najlepiej sobie radzą sprawdzone róże historyczne.

Alba Maxima - kwitnie tylko raz, ale jest obsypana kwiatami, które jednak bardzo szybko przekwitają.
Alba Maxima w pełnej okazałości - tak wygląda po roku

Comte de Chambord jest niezawodna - kwitnie właściwie przez całe lato, nie przemarza i pięknie pachnie 
W tle naparstnica i dzwonki
Mme Hardy nie powtarza kwitnienia, ale też nie przemarzła, a zapach obłędny.
 
Na pierwszym planie Mme Hardy, w głębi Comte de Chambord


























Rosa centifolia - niesamowita róża - pączki kwiatów wyglądają jakby były pokryte mchem a po dotknięciu ręce pachną żywicą. Kwiaty bardzo duże, mocno pachnące.



Wiliam Baffin

Wiliam Baffin w pełni kwitnienia
Z róż angielskich kwitnie Cottage Rose

  
i Crocus - na razie słabo.


Zaczęła kwitnąć moja ulubiona Kir Royal. W zeszłym roku kwitła przez większość lata. Kwiaty ma duże, lekko różowe, nakrapiane, pięknie pachnące. Krzak w jednym roku rozrósł się bardzo, przy ścieżce, gdzie go posadziłam nawet trochę za bardzo, będę musiała mocno ciąć. Myślę, że kupię jeszcze jedną na pergolę przy wejściu. Teraz mam tam Rosarium, ale rośnie dosyć słabo i kolor kwiatów - wpadający w koral w tym miejscu mi nie pasuje.


Gipsy Boy - krzak przez jeden sezon ładnie się rozrósł, kwiaty mają bardzo ciekawy kolor wpadający w fiolet, niestety nie jestem w stanie uchwycić na zdjęciu. Pachnie bardzo ładnie. Kwitnie niestety tylko raz.

Róża okrywowa - Max Graf, kwiaty ma może niezbyt imponujące ale pędy pięknie pokryły ziemię.

Mam wreszcie tyle róż, że bez żalu zrywam do wazonu.
Truskawki zbieram od tygodnia, a za chwilę będzie groszek
Reszta też rośnie całkiem bujnie, mimo suszy i przymrozków, chyba tylko 2 dynie nie dały rady.
Przetaczniki i ostróżki wysiane z nasion.

Bardzo lubią je owady

Ogródek skalny - na pierwszym planie rukola i rozchodnik, w głębi żółte oregano - bardzo dobre

Maki z wiciokrzewem - kompozycja niezamierzona ale całkiem ładna


I moje dwie gwiazdy na tle kwitnących róż


wtorek, 7 czerwca 2016

Czerwcowy przymrozek

Czy gdzieś jeszcze był tej nocy przymrozek?
Dalie przemarzły już po raz drugi, cukinie niestety też, ciekawe czy uda im się odbić?
Mam wrażenie, że klimat u mnie jak w Skandynawii, a nie jak w środkowej Polsce.
Trochę to dołujące. Postanowiłam nie wychodzić dzisiaj do ogrodu, żeby nie patrzeć na straty tylko nadrobić zaległości w domu.

sobota, 4 czerwca 2016

Rosa Canina

U mnie rośnie w żywopłocie. Tworzy kolczastą barierę nie do przejścia. Delikatnie pachnie.
Rośnie sobie właściwie dziko m.in. w takim towarzystwie
 

środa, 1 czerwca 2016

Kwitną róże

Dzisiaj zakwitła alba maxima. Dla mnie jedna z najpiękniejszych róż, o niesamowitym zapachu.

Od wczoraj kwitnie William Baffin. Kwiaty ma trochę nieporządne, ale krzew jest duży i silny.
Kwitnie też Alexander McKenzie. Kupiona w tym roku. To róża kanadyjska. Mam nadzieję, że nie będzie przemarzała.  Intensywnie czerwona i mocno pachnąca. Podobno bardzo wytrzymała.
Azalia - zakwitła po raz pierwszy

Irysy


Serduszka
I zwykły szczypior siedmiolatka
 
 
Łąka z firletką i margerytkami